• Wpisów: 19
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 4 dni temu, 21:27
  • Licznik odwiedzin: 1 084 / 29 dni
 
chibimangaija
 
Hejka, dzisiaj 3 dzień remontowania kuchni i marzy mi się koniec. A tak naprawdę to początek, bo jeszcze czeka w kolejce mój pokój :/...Ehhh
20170903_165620.jpg

20170903_165633.jpg


20170903_165627.jpg

I to był szalony dzień, zacznę może o od sytuacji w Netto.
Stoję sobie przy szybie, za którą wylegują smakowite eklerki. Pani z lady zapytała się co podać, skinieniem głowy wskazałam pulchne eklerki. Przy kasie zapłaciłam za 2, nagle dobiega mnie głos.,,Czy kupi mi Pani dwie bułki??" zdezorientowana uniosłam głowę z nad portfela. Obok mnie stał starszy pan, który wskazywał palcem na bułki. Odpowiedziałam dobrze zapłacę, starszy pan wziął dwie bułeczki i mi podziękował. Jednak wychodząc z Netto, znowu mnie zaczepił tym razem prosząc o pieniądze na to żeby mógł kupić zupę. Zaczął tłumaczyć, że jest bezdomny i to że nie chce wydać tych pieniędzy na alkohol. Że będzie się za mnie modlić i wo-gule. Jednak, nie dałam mu tej kasy, nie uwierzyłam mu ( nie wiem czy dobrze zrobiłam nie dając mu tej kasy :(). Jeszcze jak bym poszła i mu sama osobiście kupiła tą zupę to jeszcze. Powiedziałam,że nie mogę mu dać bo muszę za coś kupić bilet powrotny do domu. Stwierdził, że zapyta kogoś innego. To była moja ostania wizyta w Netto. Gdzie nie spojrzę przy Netto, kręci się kilku facetów co zaczepiają przechodniów. I proszą parę złotych na chleb, ehhh. Przy każdym mniejszym supermarkecie.
Potem będąc na rynku zaszłam do zoologa, gdzie trochę kasy straciłam. Gorąco mi się zrobiła jak sprzedawczyni mnie podliczyła. Myślałam, że mi na bilet nie starczy. Jednak miałam jeszcze spory zapas drobniaków. W końcu przyszłam na dworzec gdzie, okazało się że kasy mają 30 minutowa przerwę. Szybko przeleciałam wzrokiem tablicę rozkładu jazdy na dzisiaj. W ostatniej sekundzie dojrzałam autobus, który przejeżdżał przez moją miejscowość. Byłam w skowronkach, że zdążyłam i nie musiałam czekać :D.
Jednak autobus, z każdym przystankiem robił się coraz bardziej ciaśniejszy. Już trochę tęskniłam za wakacyjnymi pustkami w autobusie. Teraz jak rok szkolny się zaczął, autobusy będę przepełnione powracającymi uczniami ze szkół do domów.
Oprócz tego, że 3 razy wdepnęłam laczkami w placki z gładzi. To był udany dzień, pełen wrażeń :)


a9baf878df73d572b6f3e0bfef4656eb--kawaii-chibi-kawaii-girl.jpg

Nie możesz dodać komentarza.